...
Harley

HARLEY


I zwr.
Otwieram dziś,
Zagracony garaż.
Patrzę,
w środku stoisz Ty.
Błyszczące chromy,
walą prosto w oczy.
I nie liczy się,
nie liczy się nic !

II zwr.
W biegu codzienności,
Zapomniałem o istnieniu twym.
Wszystko jednak,
Wszystko jednak wynagrodzę,
Z twych opon poleci dziś dym.

Refren
Do pełna leję benz,
i odpalam cię.
Spadamy stąd,
na całe noce i dnie.

Do pełna leję benz,
i odpalam cię.
Spadamy stąd,
na całe noce i dnie.

III zwr.
Dociskam gaz,
W siedzenie wgniata mnie,
Licznik prędkości,
Robi to czego chcę.
To czego chcę.

IV zwr.
W biegu codzienności,
Zapomniałem o istnieniu twym.
Wszystko jednak,
Wszystko jednak wynagrodzę,
Z twych opon poleci dziś dym.

Refren
Do pełna leję benz,
i odpalam cię.
Spadamy stąd,
na całe noce i dnie.

Do pełna leję benz,
i odpalam cię.
Spadamy stąd,
na całe noce i dnie.

Kontakt z zespołem
mail:napisz do nas